Przed Wami kolejna jednodniówka. Cieszyn to jeden z najstarszych ośrodków Śląska - zgodnie z legendą został założony w 810 roku przez Bolka, Leszka i Cieszka. Pod koniec XIII stulecia został stolicą księstwa, w którym władzę objął Mieszko, zapoczątkowując dynastię Piastów cieszyńskich i odtąd rozpoczął się okres intensywnego rozwoju ośrodka.
Zaczęliśmy od tzw. Cieszyńskiej Wenecji - dzielnicy Cieszyna, zwana popularnie Wenecją, znajduje się nad kanałem Olzy „Młynówka”. To pełne uroku, ustronne miejsce, ściśle jest związane z historią miasta. Początki sięgają XVI wieku, kiedy Młynówka spełniając wobec cieszyńskiego Wzgórza Zamkowego ważne funkcje obronne była dla miasta miejscem strategicznym, co powodowało, że wzdłuż potoku osiedlali się lokalni rzemieślnicy z biegiem czasu tworzący rodzimy przemysł. Tu powstał tartak, elektrownia i młyn zasilany wodami Młynówki. Obecnie okolica straciła gospodarcze znaczenie stając się miejscem romantycznych spacerów Cieszynian i osób odwiedzających miasto i nic dziwnego - panuje tam sielankowy spokój w odróżnieniu od pełnych zgiełku ulic wokół Rynku. Niektóre budynki pochodzą z drugiej połowy XVIII oraz pierwszej połowy XVIII wieku. Najstarszym obiektem na tym obszarze miasta jest portal przy zejściu do piwnicy budynku nr 26, który datowany jest na XVI/XVII wiek. Mimo uroku miejsca, wiele budynków niszczeje albo jest wystawionych na sprzedaż. Niestety, lokalizacja nie sprzyja wymianie turystów...
Następnie skierowaliśmy się na Rynek z końca XV w. Po pożarze miasta w 1552 r., który zniszczył znaczną część drewnianego wówczas miasta, powstała renesansowa, podcieniowa zabudowa drewniano-murowana czytelna w budynkach wschodniej i zachodniej pierzei rynkowej. Po kolejnym pożarze w 1789 r. nastąpiła przebudowa budynków w stylu barokowo-klasycystycznym, zaś we wschodniej pierzei zamurowane zostały podcienia. Do dziś zachowany jest typowy układ przestrzenny z szerokimi sieniami, często dekorowanymi, sklepieniami kolebkowymi z lunetami, kamiennymi portalami i stropami belkowymi. Na środku stoi studnia z figurą św. Floriana, wykonana w 1777 r. przez Wacława Donaya ze Skoczowa, studnia jest pozostałością dawnego wodociągu miejskiego z XVI w. dostarczającego wodę spod Małego Jaworowego.
Południową pierzeję rynku stanowi ratusz – stoi na miejscu późnogotyckiego, powstałego z przebudowy dwóch domów księcia cieszyńskiego Kazimierza II. Był wielokrotnie przebudowywany – śladem przebudowy renesansowej jest sień ze sklepieniem krzyżowym wspartym na kamiennej kolumnie. Obecny gmach został odnowiony i rozbudowany w latach 40. XIX w. wg projektu znanego architekta wiedeńskiego Józefa Kornhäusla. Charakterystycznym elementem jest wysoka wieża w duchu klasycyzmu.
Idąc niezwykle tłoczną i pełną sklepów ulicą Głęboką w kierunku Wzgórza Zamkowego warto zajrzeć do Kościoła św. Marii Magdaleny wraz z klasztorem dominikanów z XIII wieku. Niepozorna budowla kryje wewnątrz jedne z najpiękniejszych kryształowych żyrandoli z XVIII wieku, oraz majestatyczny ołtarz. W ciągu wieków świątynia wielokrotnie cierpiała przez pożary, jej obecny wygląd to efekt renowacji w duchu baroku na początku XVIII wieku. Mimo licznych przekształceń, bryła zachowała układ charakterystyczny dla baroku.
Idąc ul. Głęboką w dół docieramy do wspaniałego Wzgórza Zamkowego - zalążek i moim zdaniem serce Cieszyna. Najstarsze ślady osadnictwa sięgają czasów rzymskich i pochodzą z V w. p. n.e. Pod koniec XIII wieku gród stał się stolicą samodzielnego Księstwa Cieszyńskiego, istniejącego w latach 1290–1918. Zamkiem i Księstwem rządzili najpierw Piastowie (do 1653 roku), po nich rządy objeli Habsburgowie. W wyniku wojny trzydziestoletniej, a także wygaśnięcia linii Piastów cieszyńskich, rezydencja książęca zaczęła podupadać. Dla Habsburgów cieszyński zamek przestał być strategicznym obiektem. Dopiero w XIX wieku odkryli gospodarczy potencjał Księstwa i wówczas zaczęła się przebudowa Wzgórza. Po I wojnie światowej w dawnym zamku rezydowała Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego, następnie Zarząd Lasów Państwowych, w 1947 wprowadziła się Państwowa Szkoła Muzyczna, a od 2005 cześć dawnego zamku stała się także siedzibą regionalnego centrum przedsiębiorczości i designu.
Pamiątką pierwszego okresu dziejów miasta jest romańska Rotunda św. Mikołaja i św. Wacława Jest najstarszym obiektem murowanym na Śląsku i jednym z nielicznych przykładów architektury romańskiej w Polsce. Zbudowana w XII wieku (choć wiele przewodników podaje XI wiek), pełniła najpierw funkcję kościoła grodowego a później kaplicy grodowej (z czasem zamkowej). Tradycyjnie uznaje się, że pierwsza pisemna wzmianka o rotundzie pochodzi z 1223 roku. Najnowsze badania historyczne dowodzą jednak, że na terenie Cieszyna znajdowały się dwa kościoły, a ten wzmiankowany w dokumencie z 1223 roku prawdopodobnie nie jest tożsamy z rotundą w grodzie kasztelańskim. W późniejszych dokumentach rotunda, jako kaplica zamkowa występuje pod patronatem wyłącznie św. Wacława. Również zachowane urbarze zamkowe z XVIII wieku potwierdzają jego patronat. Rotunda jako jedyna murowana budowla grodu spełniała nie tylko funkcje sakralne, ale również obronne na wypadek wojny. W okresie kasztelanii pełniła funkcję ośrodka administracji kościelnej. Przy rotundzie znajdował się przypuszczalnie najstarszy cmentarz Cieszyna, gdzie chowano naczelników kasztelanii, członków ich rodzin oraz rycerzy. W XIV wieku została przebudowana, a w następnym stuleciu ucierpiała w pożarze. Cztery wieki później cały kompleks zamkowy "dostosowano" do stylu klasycystycznego. W latach 1947-1955 Rotundzie przywrócono jej dawny, romański charakter. Co ciekawe, wizerunek zabytku widnieje na rewersie banknotu dwudziestozłotowego.
Pamiątką dawnych czasów jest również imponująca Wieża Piastowska - pięciokondygnacyjna budowla murowana z kamienia łamanego i kamiennych ciosów. Ma 24 metry wysokości a na szczycie wybudowano taras widokowy z wybornym widokiem na okolice i całe Beskidy. Trzeba przyznać, że Wzgórze Zamkowe jest wyjątkowo zadbane, czyste i zielone a specyficzny mikroklimat sprzyja roślinom zielonym i np. okazałym magnoliom. Miejsce jest także areną wielu wydarzeń kulturalnych Cieszyna i nie tylko. Nawet nam udało się trafić na charytatywną imprezę z domowym ciastem.
Schodząc ze wzgórza, Mostem Przyjaźni można udać się na czeską część Cieszyna i od razu uderza w oczy kontrast - eleganckie sklepy nagle blakną i mijamy jakieś postkomunistyczne monopole prowadzone głównie przez Azjatów. Również rynek Czeskiego Cieszyna nie zachwyca z wyjątkiem ciekawego ratusza. Ładny jest jeszcze dworzec kolejowy, jednak budynki z płyty i obiekty pofabryczne nie zachęcają do leniwego spaceru. Dodatkowo strona czeska jest jakby wymarła i gwarny zgiełk cichnie a wyraźnie słychać jedynie Olzę i przejeżdżające pociągi. Dosyć smutny widok podzielonego, ale jednak wspólnego dla narodów Cieszyna, miasta o trudnej historii dla obojga sąsiadów...
Zwiedzanie przerywamy posiłkiem w Restauracji Ekotradycja, świetnym miejscu gdzie porcje są ogromne (radzimy zamawiać jedną porcję na dwie osoby), a surowce dostarczane od lokalnych wytwórców. Nasz posiłek rozpoczął olej rzepakowy tłoczony na zimno z chlebem jako przekąska, a zakończyła kurczakowa uczta cudownie udekorowana płatkami bratków (kwiaty jadalne). Może kiedyś tam wrócimy.
Po wszystkim, przyszedł czas na zerknięcie na ewangelicki Kościół Jezusowy. Jest to największy ewangelicki kościół w diecezji cieszyńskiej i w Polsce. W kościele znajduje się 3,5 tysiąca miejsc siedzących, ogółem jednak może on pomieścić około 7 tysięcy osób. Liczby te nie dziwią, jeśli weźmiemy pod uwagę, że na Śląsku Cieszyńskim znajduje się największa populacja luteran w Polsce i w Czechach. Idee reformacji Lutra są widoczne w minimalistycznym wnętrzu, gdzie praktycznie nie ma malowideł czy fresków; jedynie zwraca uwagę barokowy ołtarz, ozdobiony rzeźbami czterech ewangelistów i zwieńczony tzw. Okiem Opatrzności.
Wrócę jeszcze do Ulicy Głębokiej: skręcając w lewo na Sejmową docieramy do Studni Trzech Braci, która nawiązuje do legendy o powstaniu miasta w 810 r. Według niej, troje braci: Bolek, Leszko i Cieszko spotkali się przy tutejszym źródle i założyli w tym miejscu gród. Uradowani ze spotkania, nazwali nowe miasto Cieszyn. Pozostała studnia, która w XIV w. należała do dominikanów, do XIX w. wodę ze studni czerpał browar mieszczański z ul. Śrutarskiej. W 1868 r. ustawiono żeliwną altankę, na której ścianach znajdowały się tablice z tekstem legendy o założeniu Cieszyna w języku łacińskim, polskim i niemieckim. Po 1945 r. tablicę z tekstem niemieckim wymieniono na płaskorzeźbę autorstwa Jana Raszki przedstawiającą spotkanie wymienionych braci.
Tekst i zdjęcia: Marcin i Marzena Bareła

Widok ze Wzgórza Zamkowego na Czeski Cieszyn
Cieszyńska Wenecja
Wiele budynków jest na sprzedaż, wiele jednak dobrze sobie radzi


Wnętrze świątyni
Sielski klimat Wzgórza Zamkowego
Wiklinowy rower
Rotunda
Pejzaże z jednego z punktów widokowych
Wieża Piastowska
Brzydsza strona Czeskiego Cieszyna
I jego ładna część - dworzec kolejowy
Ratusz po stronie czeskiej
Porcja dla przysłowiowego "chłopa"
Ołtarz główny
Ul. Głęboka - jedna z ważniejszych handlowych ulic Cieszyna
Studnia Trzech Braci
Pozdrawiamy i zapraszamy do Cieszyna na dłużej. Może na studia? :)
OdpowiedzUsuńMoże Gosia się wybierze :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne miasto, bardzo lubie tu wracać
OdpowiedzUsuńhttps://sfeo.agency/pozycjonowanie-stron-cieszyn/