środa, 1 kwietnia 2026

Szwajcaria: Czerwony Pociąg Bernina Express, czerwiec 2025

  


Poniżej krótka fotorelacja z trasy słynnego Czerwonego Pociągu, gdzie byłem w sumie dwukrotnie. Trasa z Chur (Szwajcaria) do Tirano (Włochy) dostarcza obłędnych widoków. Pociąg, ruszając z Chur położonego na wysokości prawie 600 mnpm, stopniowo  wspina się aż na 2253 m n.p.m. do Przełęczy Bernina. To wszystko osiąga "własnymi siłami", bez zębatek. Co ciekawe, do Tirano zjeżdża serpentynami, by osiągnąć 429 mnpm. Zatem trasa na tym odcinku ma ponad 1700 metrów przewyższenia! Na trasie Berniny jest 55 tuneli, 196 mostów i wiaduktów. Niezwykłe wrażenie robią: wiadukt Landwasser, tunele okrężne między Bergün a Preda, a także spiralny wiadukt w Brusio. Widoki są niezwykłe – pociąg ma panoramiczne okna i wszystko wygląda jak na wyciągnięcie ręki. Ogromne szyby mają jednak wady - odbijają światło na zdjęciach, w gorący i słoneczny dzień klimatyzacja nie daje rady schłodzić wnętrza. Niemniej, to są minusy warte zachodu. Bernina Express to najwyżej położona kolej w Europie, która tak duże nachylenia pokonuje bez zębatek. Czystość powietrza i widoki są tam obłędne! Trasa ta jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jako trzecia trasa kolejowa na świecie. Zobaczcie sami.

 











Tekst: Marcin Bareła, zdjęcia: Marcin i Marzena Bareła

czwartek, 26 marca 2026

Chorwacja - Rovinj, wrzesień 2024

 

Wrzucam jeszcze jedną zaległość sprzed 2 lat - wrześniową wizytę w Chorwacji, na półwyspie Istria, w mieście Rovinj. Miasteczko o niesamowitym klimacie, rustykalne, jakby lekko zaniedbane, zachęcające do włóczęgi, pełne wąskich uliczek niczym we Włoszech. Zakochałem się w tym miejscu, zresztą jak w całej Chorwacji od pierwszego wejrzenia. Rovinj ma niesamowity urok, nieprzypadkowo nazywane jest chorwackim Saint Tropez. Bazą wypadową był ośrodek wypoczynkowy Villas Rubin, małe miasteczko z domkami, restauracjami, wypożyczalnią sprzętów wodnych, salonem SPA, sklepami i własnym aquaparkiem. Byłem tylko z córeczką i bardzo fajnie wspominam ten czas - mimo że w pracy - wspólnych chwil z moim Skarbem. Nie muszę dodawać, że po sezonie Adriatyk był nagrzany tak, że można było wchodzić z marszu do wody, a zasolenie pozwala unosić się na powierzchni nawet nie umiejącym pływać. Nie szkodzi brak piachu - zabawa w wodzie i tak była przednia (dopóki sól nie dostała się do oczu). Nie obyło się również bez rejsu - celem była wyspa KRK. Zobaczcie zdjęcia.













Tekst i zdjęcia: Marcin Bareła

Słowacja: Jezioro Szczyrbskie i ścieżka w koronach drzew Bachledka - czerwiec 2025



 Przed Wami zaległa fotorelacja: w zeszłym roku strzeliliśmy sobie jednodniówkę na Słowację. Cele były dwa: Ścieżka w Koronach Drzew Bachledka, czyli popularna atrakcja na Słowacji, położona w Magurze Spiskiej, blisko granicy z Polską. Oferuje ponad 1200-metrową trasę wśród drzew, 32-metrową wieżę widokową na Tatry Bielskie i Pieniny, z której szczytu można zjechać mega szybką spiralną zjeżdżalnią. Spróbowałem i rzeczywiście, zjazd w dół na specjalnym kocu zajął kilka sekund a prędkość wydawała się ogromna! Na trasie wśród drzew świetnie widać (w pogodny dzień) Tatry Bielskie a i Wysokie można dostrzec. Na górę można wjechać wyciągiem gondolowym, co znacznie uprzyjemnia wycieczkę, zwłaszcza dla leniuszków, osób słabszych kondycyjnie lub tych mającym mało czasu. Polecamy!

Kolejnym celem było Jezioro Szczyrbskie (słow. Štrbské Pleso), to jedno z najpiękniejszych jezior w Tatrach Wysokich, położone na wysokości 1346 m n.p.m. Znajduje się na Słowacji, w obrębie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przy jego południowym brzegu leży miejscowość o tej samej nazwie, będąca popularnym kurortem turystycznym o całorocznym charakterze. Niesamowita barwa tworzy szmaragdowy spektakl, któremu przyglądają się majestatyczne wierzchołki Tatr Słowackich. Co ciekawe, wokół jeziora poprowadzoną ścieżkę, obejście go zajmuje do godziny czasu. Warto, ale zdecydowanie warto przy sprzyjającej pogodzie, by zobaczyć te niesamowite kolory! Zobaczcie zdjęcia poniżej.
 
 








Tekst i zdjęcia: Marcin Bareła

poniedziałek, 23 marca 2026

Balaton, Węgry, sierpień 2025

 Kilka fotek ze służbowej wizyty nad Balatonem, jednym z największych jezior Europy, znanym jako "węgierskie morze". Balaton jest specyficznym miejscem - na południowym wybrzeżu występują rozległe, sięgające nawet 500 metrów w głąb lądu płycizny, z kolei na północnym wybrzeżu mamy kilkunastometrowy uskok tuż przy brzegu. Dlatego południowa część jest najlepiej zagospodarowana, tutaj też spotkamy najbardziej znane resorty turystyczne, na czele z miastem Siofolk. To miasto tętni życiem gastronomicznym, hotelowym i dyskotekowym. Minione czasy jeszcze gdzieniegdzie widać, ale generalnie jest pięknie i nowocześnie. Absolutnie wyjątkowym miejscem jest półwysep Tihany na północy, z miasteczkiem Tihany, znanym m.in. z lawendy oraz słynnym Muzeum Papryki. Na miejscu spotkamy jedyne w swoim rodzaju Muzeum Zapachów, z opłatą za wstęp co ciekawe "co łaska". Zachwyca lokalna, pełna papryki, kuchnia z pysznym gulaszem, doskonałymi langoszami, świetną zupą rybną. Zapraszam na krótką fotorelację.